sobota, 31 stycznia 2015

don juan juarez

miał ich w kajecie  kilka
a nowe stawały na drodze
to wzrok o kibić zahaczył
a to nie oparł się nodze

zewsząd pokus zagrody
rano wieczór i później
a on cierpliwy taktowny
rumienił niewinne buzie

tembrem zastawiał wnyki
zdobycz piękna i ufna
czy w salonach bohemy
czy też w bohemy kuchniach

omdlałym w jego ramionach
lał na żar serca - wodę
że ceni  co mają w środku

nerki śledzionę wątrobę



środa, 28 stycznia 2015

ballada końska smętna

mieszkał nad wisłą koń- antysemita
już na myśl ledwie o nich zębiskami zgrzytał
rżał gdy z kominów dym czarny się wznosił
gospodarz o spokój nie mógł się doprosić

choć gładził go czule cukru nie żałował
koń w swoim zadęciu niechęć pielęgnował
i wierzgał wściekle i gryzł co popadło
tak ta nienawiść zwierzu duszę skradła

przestrzegał go włodarz przemienił w wałacha
lecz koń na starania ogonem pomachał
i dalej swą urazę obwieszczać do bólu
drapał się w głowę chłop- gdzieś  się taki ulung?


ot! koń – czort jaki - biedy se napyta!
lecz konia dalej swędziały kopyta
więc przyszła w końcu na rumaka bida
chłopina się poddał i puścił go

do żyda

wtorek, 27 stycznia 2015

rysio marzyciel

rysio miał dwa marzenia
odkąd sięgał pamięcią
nie ograniczał się  do jednego
i nie sięgał dziewięciu

miał dwa marzenia rysio
już od dziecka z nim były
nie wybili ich paskiem
z nim do szkoły chodziły

miał rysio dwa marzenia
gdy go wzięli w kamasze
nikt ich nie perswadował
nie przerobił  na nasze

marzenia rysio miał dwa
i choć poznawał dziewczyny
gdy odchodziły po latach 
nie ubywało ni krzyny

rysio dwa miał marzenia
czy był wesół czy smutny
kiedy los był łaskawy
i gdy bywał okrutny


rysio miał dwa marzenia
pielęgnował je w sobie
nie zapisywał ich nigdzie
i nie zdradzał ni słowem

i tak życie mu przechodziło
miedzy odrą a bugiem
dwa miał rysio marzenia
tylko!
pierwsze...
i drugie




poniedziałek, 26 stycznia 2015

a bo lubię koniki

hej! koniu mój gnidy hej! koniu
chmurne niebo przed pyskiem
choć inne przed drogą stronią
tyś gnidy nie jest te wszystkie

hej! siwy mój koniu hej! siwy
pod żołnierskim mundurkiem
czy to ciebie hej siwy nie dziwi
że szarżujemy jak zawsze pod górkę

muz. lud. tekst tyż gdzieś z kubania

niedziela, 25 stycznia 2015

z seri: lubię poniedziałki?


jutro poniedziałek 
jak? miło? 
od godziny powtarzam 
żeby się w ryło? 
trudno spamiętać 
sobota niedziela 
jutro poniedziałek 
żesz rzyć nie umierać 
cholera 

zaPISki domowej placówki medycznej

spośród wielu chorób gnębiących populację
chciałbym zwrócić dziś uwagę na jedną
... halucynacje
schorzenie nie objęte niestety leczeniem
gdzie błedna ocena objawia się twierdzeniem
i niesie po świecie drogą kropelkową
a że chory pacjent roznosi go mową
znajdując się w maligny okowach i wnykach
to z problemem klinicznym boleśnie  się boryka
zdrowe otoczenie - bo przy zdrowej nacji
- zaburzenia mowy nie są w izolacji
jątrzą się prądkując na lewo i prawo
po wsiach miasteczkach nawet nad warszawą
w radach powiatów i zebraniach wszelkich
skazując przyszłe ofiary na razie  na męki
a chorym sprzyjając poszerzaniem diety
oj! i nie widać światełka w tunelu -'niestety
epidemiolodzy milczą nfz nie płaci
szpitale nie przyjmują znachor nie bogaci
a schorzenie  zdobywa kolejne przyczółki
podczas gdy w aptekach nie ma na nią półki
i recept nie wypisują ... szlachetni lekarze
choć mogłaby kasa skromne apanaże
podnieść z beznadziei  i całą służbę zdrowia
od palacza w kotłowni stacji pogotowia
po transport leków i fabrykę czopków
winna być ozdobą  publikacji w doktorskim dorobku
tymczasem cisza wirus zbiera żniwo
sponsorując używki w tym wódkę i piwo
bo te wzmagaja po trzykroć symptomy 

i w walce wiersz ten jest wkładem znikomym
bo kto go czyta ma ... halucynacje
a autor? na pewno zdrowy! booo...zawsze ma racje;)

sobota, 24 stycznia 2015

!!! z ostatniej chwili !!!

syn prima aprilisa kasandr pierwszy młodszy
udał  się na północ gdzie głosi i proroczy
że świat na krawędzi wkrótce spadnie w przepaść
a sąsiad sąsiada zaraz zacznie siepać
żony zaczną zdradzać dzieci się wyrzekać
że lepiej się spakować i szybko uciekać
walizki zostawić w punktach wyznaczonych
w idealnym porządku pozostawić domy
pojazdy w garażu  ładne córki w łożach
a klucze do zamków tego międzymorza
powierzyć jedynemu mężowi bez skazy
który ich ostrzec na czas się poważył

uciekajcie ludziska póki jeszcze pora!
-  brzmi apel kasandra spisany piórem
 moim skromnym 
- jego asesora