wtorek, 19 marca 2013

krasnolutek



czerwony jak mak na łące
któremu powietrze gorące
rozwiewa poły

czerwienił się zza obórki
tu i tam zawsze i zza stodoły
przy paniach czerwienił
przy księdzu i wójcie
przy koleżankach 
a prosił prosiły grzecznie
wy się lutek nie bójcie!
czerwienił się krasno
kraśnił na czerwono
i nawet ja się czerwienię
jak pomyślę o tych tam

podatkach - wiadomo!

krasnolud



był większy od  - udka
w przód
i w tył 
i zdaje się wzwyż także  był
przy krótkach
dumny
               z faktu
                               i braku zarostu
co ułatwiało bywale
życie  wśród porostów
mchów 
             paproci 
                               skrzypów
całego poszycia
wystawał nad nie
więcej
             dalej
                        jak siedział nawet 
widział

do czasu 
zresztą nie przykładał miary
bo miał zmartwienie z nieposiadania się radością
drugiego takiego

do pary



niedziela, 17 marca 2013

od biedy

przszła bieda do kraju
skąd nie wiadomo
pojawiła się nagle 
usiadła na łono
mnożąc na potęgę
jak myszy we młynie
i patrzy  
to w oczy chłopcu
to w dekolt  dziewczynie
emerytom w odcinek
rencisćie na ręcę
oj!...
trzeba by się pozbyć biedy
i to jak najprędzej
uruchomić mechanizmy
służbom ściągnąć cugle
wytropić osądzić i osadzić
w pudle
bo
demokracja nigdy nie  śpi
demokracja czuwa
ustawę po uchwale
zaradczą wypluwa
która koniec końców
zajmie  się z gagatkiem
zamykając mu oczy
od biedy
podatkiem




sobota, 16 marca 2013

owadzie skwary



takiej biedronce mężnie wyschnie odwłok
gdy paskudne słoneczko przepchnie dalej obłok
promieniem smażąc przez denne szkło flaszki
skwierczą w ukropach chitynowe  robaczki

chrząszcze  patyczaki wielonogie cuda
dochodzące na wolnym powietrzu od południa
można je spożyć ze szczawiem pokrzywą czy perzem
układając  zeschłe w stosiki lub wieżę

do wnętrza łyżką lub chwytając w palce
pospiesznie 
by zdążyć przed żabą i padalcem
spokojnie 
popijając wodą mineralną

w łańcuchu pokarmowym jest rzeczą normalną
że duży może więcej a tu nawet musi
gdyż trudno przetrwać na owadzim " suszi"


piątek, 15 marca 2013

niemodny


niemodny

skóra pod  krawatem się pręży
( nie dotyczy to księży...
nudystów...kobiet dzieci i
dentystów i tych
ubranych na sportowo
panów 
i tych w stroju roboczym)
a więc 
skóra  się pręży
aż wychodzą oczy
z orbity
wesoły niedzielny spacer
w otoczeniu świty
luzuje węzełek bo
teść z psem
teściowa z kotem
babacia w rozrterce
i ten krawat 
z polotem
i bitą śmietaną
z deseru
małżonka u steru
rzuca komendę
wybieraj !
skóra się pręży
cholera!
miałby wybierać?
a wybrałbym wybrał
sweterek
skóra się odpręża
i marzy
ech
ten w serek


gdybaśny

gdyby żył Chełmoński lub ktoś podobny do niego
to ileż mógłby dziś wnieść
do malarstwa polskiego
obraz wsi polskiej z rozpędzonym bizonem
trojkę  beemek gnających - każda w inną stronę
 kwadraty siana w tle silosy zboża
czy  odlatujące F- 16 
i inne ....kurioza

czwartek, 14 marca 2013

albumny

stoi chłop i baba stoi pies się szwęda kot swawoli 
na podwórzu w cieniu starych drzew
dzień jak codzień w szarość znojny tuman kurzu niespokojnie
burzy wszystkim krew
uchwyceni tak dorodnie stoją długo niewygodnie
 od ćwierćwiecza na podwórzu 
choć chałupa tuż
weszli by tam chłop i baba pies i kocur co się skrada
bo tak sterczeć na tym zdjęciu 
mają dosyć już