niedziela, 5 lutego 2012

masz nową dobrą wiadomość

przytulę miłe wydarzenie
powabną plotkę
z dobrym uczynkiem
zawiniętym w szmatkę
 
zaopiekuję się nim 
jak małym kotkiem
mlekiem i żwirkiem
tym nowym dostatkiem








piątek, 3 lutego 2012

proszę pani

dziękuję
za przeproszeniem
kłaniam się  uniżenie

z zachowaniem
sekwencji
związku przyczyna skutek
uśmiech z urzędu
zastąpił 
smutek

bladoszarmancki
z pocałowaniem dłoni

pot ze skroni
schowany w mankiecik

jakoś leci droga pani

jakoś leci

czwartek, 2 lutego 2012

stworek


pod drzwiami
dymił zapytaniem
chodziło o panie
o wymianę genetyczną
konkretnie o fazę kliniczną
z położeniem do łóżka
zadawał szczegółowe pytania
gdzie ma leżeć nóżka
prawa gdzie lewa
co z górnym odnóżem
pytał czy ja jako osobnik
jużem...

dymił i dymił
na progu domu
ale może nie powinienem
o tym mówić nikomu?

asianka;)

ciepło myślę o antypodach
tyle ciepła za darmo
szkoda
że nas nie dotyczy
nad wisłą
w bułgarii
na siczy
skostniałe społeczeństwa
trzymają kciuki za pazuchą
soplica
rozgrzewa na sucho
na minusie dziesiąt a napewno naście
marznąc marzymy o kontraście
dlatego
delikatnym płomyczkiem poprzez chłody
przedzieramy się
na antypody

a krzysz!

pytam celta
czy pamięta
drzewa

ziewa

wisławie

za oknami ściskająca  proza
umarła poetkę

leży w zakamarkach pamięci
po księgarskich składach
na paletach i półkach

czasem ktoś
otworzy wieko
ostatniego tomiku
zdziwiony
że nic nie zapowiadało

środa, 1 lutego 2012

dżokerka

klacz jadła jej cukier z ręki
łakoma i równie wyuzdana
nie odeszła od poklepywania
po zadzie
rozczesywania grzywy

czasem gdy nadejdzie myśl
o dalekich pastwiskach
daje sobie siana

wolność to swobodny galop
na wybiegu